– Gówno mnie to obchodzi! – krzyczy wściekły Cole, przemierzając swój gabinet tam i z powrotem. – Chcę głowy tego skurwiela, ktokolwiek poszedł z tym do prasy, rozumiesz mnie? – Obserwuję Cole'a, siedząc skulona na kanapie z kolanami przyciągniętymi do klatki piersiowej. Jesteśmy tydzień po rozpoczęciu procesu, a ktoś dopuścił się wycieku informacji na temat mojej sprawy, przez co media całkowicie






