– Dobrze, spróbujemy jeszcze raz.
Przysuwam łyżeczkę do ust Alaii i karmię ją mieszanką warzyw. Jej buzia wykrzywia się z niesmakiem, po czym wypluwa wszystko ze wzdrygnięciem. – Naprawdę ci to nie smakuje, co? – odzywam się, ze westchnieniem odstawiając jej talerzyk, a Alaia mruga do mnie i uśmiecha się, pokazując jeden malutki ząbek, który wyrósł jej nie wiadomo skąd. – Nie próbuj mnie brać na t






