Gideon wyglądał na niepewnego. Niemniej jednak posłusznie szedł za mną, gdy ciągnęłam nas oboje w stronę jego łóżka. Kiedy moje łydki uderzyły o krawędź, położyłam się na materacu i pociągnęłam go za sobą, tak że opadł prosto na mnie.
Mimo mojej całej odwagi serce biło mi milion razy na minutę, gdy znalazłam się w takiej pozycji, pod nim. Jego potężna sylwetka w pełni przykrywała moją, chociaż bar






