– Niestety, nie było żadnych śladów transportu wyrzutków, a ludzie w osadach, z którymi rozmawialiśmy, nie widzieli nikogo odpowiadającego jej rysopisowi.
– Rozumiem. – Avery splotła dłonie przed sobą, spuszczając wzrok. – Dziękuję za informacje.
Zapadła między nami długa cisza.
Odchrząknąłem.
– Zastanawiałem się, czy nie wiesz o jakiejś twierdzy lub obszarze, o którym Król Wyrzutków lub twoja sio






