Punkt widzenia Avery
Musiałam stać pod gorącym prysznicem przez dobre pół godziny, desperacko próbując sprawić, by strumień wody ukoił drżenie moich kości, zanim dotarło do mnie, że sposób, w jaki się trzęsłam, nie miał nic wspólnego z zimnem.
Gideon czekał za drzwiami łazienki, kiedy wreszcie zrezygnowałam z prysznica, trzymając w rękach najbardziej puchaty szlafrok. Ze sposobu, w jaki na mnie pa






