– Ufałam ci – powiedziała, odwracając się. – Dałam ci kredyt zaufania po tym wszystkim, co się wydarzyło, bo myślałam, że wciąż jesteś mężczyzną, na którym mi zależało i który troszczył się o mnie i mojego syna, gdy najbardziej cię potrzebowaliśmy. Ale jak się okazuje, jesteś tak samo podstępny i skłonny do manipulacji, jak przypuszczałam. Przez cały ten czas bałam się, że to Gideona należy się lę






