Ostrożnie ułożyłam rozbite kawałki na dłoni i otworzyłam drzwi, by znieść je do kuchni i wyrzucić. Gideon, na całe szczęście, wycofał się z powrotem do swojego pokoju.
Odetchnęłam z ulgą. Nie tylko sytuacja między nami była napięta, ale Dierdra stała się jego wszechobecnym cieniem i miała zwyczaj osaczać mnie akurat wtedy, gdy próbowałam znaleźć chwilę na odpoczynek. Używała wymówki o przekazaniu






