POV Avery
Gdy wyszłam z pokoju gościnnego, korytarz był ciemny i cichy. Zamknęłam za sobą drzwi tak cicho, jak tylko mogłam, wzdrygając się, gdy kliknięcie zamka poniosło się echem wzdłuż przejścia. Stałam przez chwilę bez ruchu, nadsłuchując. Jedyne, co słyszałam, to deszcz uderzający o okna i sporadyczne pomruki burzy w oddali.
Ruszyłam korytarzem, stawiając kroki bezszelestnie na drewnianej pod






