POV Avery
Dziesięć lat temu, kiedy byłam przetrzymywana wbrew mojej woli w obozie renegatów Ashera, panował tam przynajmniej jakiś pozór porządku. Namioty ustawione w rzędach, strażnicy rozstawieni w regularnych odstępach, hierarchia, która trzymała chaos w ryzach.
Ten obóz w niczym go nie przypominał.
Namioty były rozrzucone bezładnie na małej polanie, większość z nich obwisła i posklejana łatami






