Punkt widzenia Avery
Słońce dopiero zaczynało wschodzić, gdy ja i Claire wjechałyśmy na podjazd w Evergreen.
Zgasiłam silnik i siedziałam przez chwilę, kurczowo ściskając kierownicę. Ręce mi drżały. Nie spałam. Nic nie jadłam. Całą drogę powrotną odtwarzałam w głowie to, co powiedział mi Tegan, to, co zrobił Gideon, i zanim dotarłyśmy na miejsce, byłam tak spięta, że czułam, jakbym zaraz miała eks






