Perspektywa Avery
Podniosłam się z łóżka, gdy tylko usłyszałam głos Bjorna. Gideon podszedł do mnie i podał mi ramię. Przez chwilę wpatrywałam się w nie, a potem spojrzałam na jego twarz, surową, a jednak przepełnioną czułością, której nie mogłam zignorować. W końcu przyjęłam pomoc i pozwoliłam mu wyprowadzić się z pokoju.
Uzdrawiciele, którzy stali na zewnątrz, westchnęli głośno i podbiegli do na






