— Avery, ty też mnie zraniłaś — przerwał mi Gideon.
Natychmiast zamilkłam.
— Przez dziesięć lat ukrywałaś przede mną syna — powiedział. — Okłamałaś mnie, uciekłaś i sprawiłaś, że uwierzyłem, iż nigdy nie będę miał rodziny, o której marzyłem. Więc uwierz mi, gdy mówię, że to uczucie jest obustronne.
Te słowa zabolały, ale zasłużyłam na nie. Wiedziałam o tym.
Jednak w jakiś dziwny sposób poczułam, ż






