Potem nie rozmawiali ze sobą wiele, aż piłka nie wpadła do ostatniego dołka.
Andrew i Tilda już tam czekali.
„Nieźle!” – pochwalił ich Andrew.
Chociaż Edwin wygrał, różnica między nim a Sharon nie była duża.
Tilda ukradkiem zerknęła na Sharon, po czym pośpiesznie podbiegła do Edwina i powiedziała: „Spójrz, tak bardzo się spociłeś”.
Wyjęła ręcznik, by otrzeć jego pot.
Edwin nie czekał, aż wytrze mu






