**POV Aury**
Była około 5:30 rano, kiedy w końcu się obudziłam. Moje oczy były czerwone od całonocnego płaczu. Wciąż leżałam naga w łóżku, niezdolna do ruchu, rozmyślając o wszystkim, co mnie spotkało.
„Dlaczego? Dlaczego ja?” – szepczę do nikogo konkretnego, zwijając się w kłębek na łóżku. Moje ciało jest obolałe po tym, jak Sark wbijał we mnie swojego kutasa ubiegłej nocy. Na to wspomnienie łzy






