AKSAMITNA ZASŁONA zaszeleściła, gdy Vaelith wyjrzała przez wąską szczelinę. Na zewnątrz każdy wysokiej rangi członek suwerennej watahy stał w równym szeregu, a ich twarze zastygły w pełnym powagi oczekiwaniu. Suwerenni strażnicy flankowali czerwony dywan prowadzący do wielkich, podwójnych drzwi wejściowych.
Jej wzrok spoczął na Valkorze; jego postać była wysoka i władcza, gdy czekał na przybycie g






