MYŚLI VAELITH krążyły wokół tego, co Radovan wyjawił jej poprzedniego dnia. Idea, że jej matka posiada tak ogromną moc, była niemal nie do wiary. Obawiała się, że jeśli ta wiedza stałaby się publiczna, jej życie w tym świecie stałoby się nieskończenie trudniejsze... a w najgorszym razie, zagrożone.
– Czy jest jakiś sposób, bym mogła porozmawiać z tym czarnoksiężnikiem, którego schwytali? – mruknęł






