– WITAJ, Wasza Wysokość. – Z głębokim ukłonem ojciec Daxona zwrócił się do księcia Sorina, starając się odzyskać rezon.
– Mam sprawę do omówienia z tą kobietą. – Jego słowa były opanowane, ale napięcie w głosie było ewidentne.
– Czy naprawdę musisz to robić w szkole? Czy zdajesz sobie sprawę z zamieszania, jakie wywołujesz? Czy to stosowne, aby Beta w ten sposób zastraszał studentkę? – zapytał ksi






