Z DŁUGIM, ciężkim westchnieniem Aethra opadła na krzesło, wdzięczna, że lekcje w końcu dobiegły końca. Pakując swoje rzeczy, rozmyślała o godzinach, które właśnie minęły. Nie wydarzyło się nic szczególnego, a przynajmniej nic tak niepokojącego jak to, co rozegrało się rano.
Choć kilku spostrzegawczych uczniów zaczęło o niej plotkować, zastanawiając się, czym zasłużyła na uwagę następcy tronu i jak






