NIEZRĘCZNIE. To było jedyne słowo, które oddawało to, co Aethra czuła w tej chwili. Cisza w samochodzie po tym, jak podrzucili Ilianę do jej domu, wydawała się ciężka.
Ich wcześniejsza rozmowa przeciągała się w nieskończoność, znacznie dłużej niż Aethra się spodziewała. Iliana nie gryzła się w język, wyrażając każdy lęk, jaki żywiła co do przyszłości Aethry jako królowej. Nie byle jakiej królowej,






