— DLACZEGO SIĘ SCHOWAŁEŚ? — zapytała Aethra, a na jej twarzy malowało się wyraźne zmieszanie, gdy Sorin do niej podchodził.
— Sam nie wiem — odpowiedział Sorin, choć jego głos brzmiał łagodniej, z większym wahaniem niż zazwyczaj. Wziął ją za rękę i poprowadził do kanapy, każąc jej usiąść. Potem usadowił się obok i sięgnął po łyżkę leżącą na talerzu.
Aethra mogła tylko mrugać, niepewna tego, co on






