– TO NIEMOŻLIWE – mruknęła do siebie Aethra, kręcąc głową. Nieważne, jak bardzo o tym myślała, nie było mowy, by wybranką przyszłego króla był człowiek taki jak ona.
Mimo to nie mogła pozbyć się ciekawości, dlaczego następca tronu zdawał się nią gardzić. Sposób, w jaki zachował się przed chwilą, był szorstki, a z tego, co wiedziała, nie zrobiła nic, co zasługiwałoby na taką niechęć.
Westchnęła i o






