– W-WASZA WYSOKOŚĆ, uspokój się – powiedział Elian, patrząc na Daxona, który klęczał na ziemi, trzymając się za klatkę piersiową. Pomógł Aethrze stanąć prosto; dziewczyna miała szeroko otwarte oczy, a ręce przyłożyła do ust w szoku. – Nie możemy robić scen, bo król Alfa nas ukarze.
– Eh! – Sorin westchnął, odgarniając rude włosy z oczu, po czym przeniósł wzrok na Aethrę.
Jej ciało odruchowo spięło






