LUCE.
Bestia i Anioł początkowo chcieli razem biec z powrotem do domu watahy, ale Anioł była obolała i zmęczona, więc uznali, że ja i Asher możemy przejąć kontrolę. Byłam jednak śpiąca, a nie chcieliśmy, aby ktokolwiek zobaczył skrzydła Ashera, zanim zdążymy to wyjaśnić.
Bestia zaproponował więc, że on poniesie nas do celu, pozwalając mi jechać na swoim grzbiecie. Bestia pędził przez las i w mgn






