LUCAN.
— Hades... — Luther właśnie wypowiedział swoje pierwsze słowo.
Było nieco bełkotliwe, ale w pełni zrozumiałe.
„No nie! Spędziłem cholerne dni, ucząc go mówić »tata«, przekupywałem go słodyczami i ogniem, tylko po to, żeby na koniec wypowiedział imię Hadesa jako pierwsze?” — klął Steele w mojej głowie. Jego szczęka się zacisnęła i wiedziałem, że powstrzymuje się przed warknięciem.
„Ciesz się






