LUCAN.
"Jak tam u ciebie, Lucan?" Głos Patrei brzmiał miękko i w żaden sposób nie byłem w stanie powstrzymać się od błyskawicznego odwrócenia ku niej głowy.
Czyżby ona sama mnie o to zapytała?
Wpatrywałem się w nią z uwagą przez kilka długich sekund, zanim jej brwi wystrzeliły w górę i wepchnęła do ust nabity na widelec kawałek mięsa. Mój wzrok skupił się na jej pełnych wargach, które niespiesz






