PATREA.
Byłam naga. Krew spływała mi po udach, ale ignorowałam to, nawet jeśli ból pulsował w całym moim ciele.
Moje stopy były zmęczone od biegu, a klatka piersiowa unosiła się od ciężkiego oddechu, lecz mimo to rzucałam się naprzód. Nie miałam pojęcia, co za istota mnie ściga, ale wiedziałam, że muszę uciec.
– Aaaaah! – krzyknęłam, gdy moje ciało wpadło w czarną dziurę, a żołądek skręcił się






