PATREA.
Mijały tygodnie, a ja wciąż nie mogłam ochłonąć po tym, jak zostałam królową Lucana i władczynią dwóch królestw.
Dziś był jeden z tych dni, w których musiałam wypełnić obowiązek wobec naszych demonów.
— Otwórz dłonie i pozwól swojej ręce karmić się ich duszami — instruował mnie Lucan, gdy wpatrywaliśmy się w otchłań ognia, z której dobiegały głosy dusz pełne udręki i bólu.
Przełknęłam cięż






