LUCAN.
"Nie! Nie! Przepraszam! Patreo! Powiedziałem, że przepraszam." Patrzyłem, jak czarne żyły pełzną po skórze jej szyi, zaczynając od miejsca ukąszenia, i z przerażeniem patrzyłem, jak dławi się na moich oczach.
Nie wiedziałem, co robić. Nie mogła oddychać.
Ból w mojej klatce piersiowej zabijał mnie i chciałem po prostu mu ulec, ale nie mogłem tak po prostu pozwolić Patrei odejść.
Jej oczy






