Patrzyłam na Princetona, mojego narzeczonego. Diuka wampirów. Mężczyznę, którego miałam poślubić, ale przed którym uciekłam. Serce łomotało mi w piersi. Co on tutaj robił? Miał na sobie czarny płaszcz nałożony na nienaganny, czarny garnitur.
"Diuku Princeton" – powiedziałam, odzyskując panowanie nad sobą. Wyglądał dokładnie tak, jak go zapamiętałam. Był szczupły, miał ostre rysy twarzy i ciemne w






