Aerys
' Proszę, powiedz jej coś. Nie widzisz rozpaczy w jej oczach, im dłużej milczysz? ' błagał mój likan. Otworzyłem usta, by coś powiedzieć, cokolwiek, ale żadne słowa nie uformowały się w moich ustach. Puściła moje dłonie i zrobiła krok w tył.
– Spakuję swoje rzeczy – wyszeptała i odwróciła się, by odejść.
– Zamierzasz pozwolić jej odejść? – zapytał Coen. Spojrzałem na niego. Był jedynym z nas






