Elizabeth
– A dlaczego miałby dać wam dowody, skoro planuje zniszczyć tę watahę? – syknęła Luna Caliana.
– Nie wiem. Ten człowiek szczerze wydawał się niestabilny psychicznie. Jedyne, czego teraz pragnie, to przestać przypuszczać na nas ataki i wrócić do domu, ale Elizabeth tego nie chce. – Nawet gdy to mówił, widziałam, że wierzył we własne słowa.
W głowie mi się kręciło od tego wszystkiego. Moje






