Poszłam do mojego starego mieszkania, żeby spakować torbę. Musiałam wyjechać z tego miasta.
Używając telefonu na portierni, zadzwoniłam do Harry'ego.
– Harry.
– Yorna powiedziała mi, co się stało. Gdzie jesteś? Nic ci nie jest? – Słysząc jego zmartwiony głos, znowu wezbrały we mnie emocje i wybuchłam płaczem do słuchawki. Nie mogłam się powstrzymać.
– S-straciłam A-Aerysa.
Straciłam swojego partne






