Elizabeth
Moje serce dygotało w piersi. Chuck odwiózł mnie do domu. Właśnie miałam wysiąść z samochodu, gdy złapał mnie za rękę.
"Co się dzisiaj stało?" – zapytał łagodnie. Tylko westchnęłam, nie będąc w stanie odpowiedzieć. Chuck był gospodarzem przyjęcia i spisał się świetnie, rozmawiając ze wszystkimi. Mimo to jego oczy wciąż spoczywały na mnie i upewniał się, czy dobrze się czuję. Był dobrym c






