Cillian stał przy łóżku, a jego wzrok spoczywał na Kierze, która spała spokojnie. Jej bezbronność poruszyła w nim pewną strunę, czego się nie spodziewał. Nie mógł zaprzeczyć, że czuje dziwną mieszankę odpowiedzialności i – ku własnemu zaskoczeniu – instynktu opiekuńczego wobec niej.
Patrząc na nią, Cillian myślami wracał do wydarzeń dnia. To małżeństwo, wymuszone na nich obojgu, stworzyło sieć kom






