– Ty i twoja żona? Gdybyś naprawdę uważał Wilmę za swoją żonę, nie byłbyś dla niej tak bezlitosny, ani nie zabiłbyś własnego dziecka. – Pani Lineker tak bardzo czekała na nadejście dziecka, a on je zabił.
– Słucham? – wypalił zaskoczony Phineas.
Jedyne, co zrobiłem, to uderzyłem Wilmę. Jak to wszystko tak się potoczyło? Po prostu nie podoba mi się to, że zawsze zarządza każdym najdrobniejszym szcz






