Jay wpatrywał się w zadowoloną z siebie Angeline. Pogarda w jej spojrzeniu była widoczna jak na dłoni.
Jay czuł, jak krew się w nim gotuje, gdy jego duma i poczucie własnej wartości zostały zakwestionowane przez Angeline. – Nie płacz, kiedy przegrasz! – zgrzytnął zębami.
Angeline parsknęła. – Hah, jeszcze nie wiemy, kto przegra.
Angeline zabrała Jaya do Areny E-sportowej Grand Asia. Gdy Jay spojrz






