— Przynosisz pecha! Odkąd cię poznałem, trafiłem do więzienia, a teraz grozi mi śmierć. Mam najgorsze szczęście na świecie.
— Tak bardzo chciałbym cię już nigdy nie widzieć. Nawet w następnym życiu!
Marilyn milczała w obliczu oskarżeń Kena.
Zarówno ona, jak i Ken mieli u siebie długi i nienawidzili się nawzajem.
Jay wpatrywał się w Kena mrocznym i głębokim wzrokiem, pytając: — Kto ci to zrobił?
Ke






