Jay wpatrywał się w Marilyn z mrocznym spojrzeniem i głęboką nienawiścią w oczach.
Bojąc się spotkać z jego przenikliwym wzrokiem, Marilyn w milczeniu trzymała Tigera, a łzy płynęły jej po twarzy.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi.
Marilyn zerknęła na Jay’a i wstała, by otworzyć.
Za drzwiami stał kurier w niebieskim kombinezonie i czapce bejsbolowej. Przed nim znajdowała się ogromna, prostokątna






