„Wszystko w porządku, Sonia?” Ledwie odebrała telefon, a z głośnika dobiegł donośny głos Zane’a, który ją zaskoczył.
Kiedyś, nawet gdy Zane mówił łagodnym tonem, głośność była w sam raz – ani zbyt cicha, ani zbyt głośna.
Dlaczego więc teraz tak wrzeszczał? Sądząc po dźwięku, praktycznie krzyczał do słuchawki.
„W porządku”, odpowiedziała Sonia, pocierając odrętwiałe od operowego głosu Zane’a uszy.






