Daphne, o której mówiono, że jest zajęta pracą, wcale taka nie była – stała przed gabinetem, nasłuchując każdego ruchu w pomieszczeniu.
Gdy usłyszała to, co przed chwilą powiedział Charles, poczuła się, jakby jej serce zostało pchnięte nożem. Mimowolnie jej oczy stały się krwistoczerwone i poczuła, jak wzbiera w niej gniew.
<i>Okazuje się, że prezes Lane jest wniebowzięty, gdy mnie nie widzi.</i>






