Wzrok Charlesa podążał za Daphne przez cały czas trwania rozmowy, mimo że jej postać zniknęła za drzwiami już dawno, a ona ani razu się nie odwróciła.
Sonia w końcu poklepała go po ramieniu, co skłoniło go do odwrócenia wzroku i głowy.
„O co chodzi?” zapytał Charles, dotykając ramienia dłonią.
„To ja powinnam o to pytać. Dlaczego gapisz się w stronę, w którą poszła Daphne? Wołałam cię dwa razy, al






