Wyraz twarzy Toby'ego w jednej chwili stał się groźny niczym chmura gradowa; zdawało się, że lada moment wybuchnie gniewem. Wszyscy obecni poczuli, jak ich serca na moment zamierają.
Gdyby Charles nie wspomniał o tym incydencie, Toby trwałby w błogiej nieświadomości. Oczywiście Toby nie miał wątpliwości, że Charles mówi prawdę. W końcu, gdyby tylko chciał, mógłby z łatwością przeprowadzić śledztwo






