— To wcale nie jest zabawne! — odparł Toby, gromiąc Sonię wzrokiem.
Uśmiech zamarł na twarzy Sonii. — Ty… gniewasz się?
Widziała jego ponury wyraz twarzy; było oczywiste, że jest zły.
Toby wyciągnął ręce i ujął twarz Sonii w obie dłonie. — Jestem zły. Właściwie to jestem wściekły. Masz pojęcie dlaczego?
Sonia zamrugała z konsternacją. Nie odpowiedziała, bo ewidentnie nie miała pojęcia, o co mu cho






