Słysząc słowa mężczyzny, Sonia skinęła głową ze zrozumieniem. „Dobrze to słyszeć. Nieważne co się stanie, wciąż masz nas przy sobie. Nikt z nas nie będzie cię traktował jako czyjegoś zastępstwa, więc nie myśl o tym za dużo. Zrozumiano?” – powiedziała, wpatrując się w niego.
Widok poważnego wyrazu twarzy kobiety sprawił, że Toby poczuł ciepło w sercu. Gładząc jej delikatny policzek, odpowiedział ci






