– Wiem, że nie pozwolisz im postawić na swoim i nie zostaniesz ich zięciem, ale to prawda, że mają cię na oku – powiedziała Sonia, wydymając wargi.
Toby uszczypnął ją delikatnie w nos. – Nigdy wcześniej o tym nie słyszałem. Od kogo pani Lane się o tym dowiedziała? – To nie miało sensu, by on, jako osoba bezpośrednio zainteresowana, dowiadywał się o sprawach dotyczących go samego później niż inni.






