Biedactwo? Dlaczego nie widzę w sobie niczego, co zasługiwałoby na litość? – pomyślała Sonia.
W chwili, gdy Sonia nie mogła już dłużej się powstrzymać i chciała kłócić się z Asherem o to, co miał na myśli, Toby delikatnie uścisnął jej ramię, dając jej znak, by zachowała spokój. Spojrzała na Toby'ego, który akurat również na nią patrzył. Widząc jej wzrok, posłał jej jedynie uspokajające spojrzenie,






