– Tatusiu... – Jamie zakrztusił się łzami. – To wszystko moja wina, bo zawsze jestem niegrzeczny. Sprawiłem, że przez cały ten czas się martwiłeś. Od teraz będę grzeczny i będę się nimi opiekował. Musisz skupić się na powrocie do zdrowia. Jestem pewien, że wyzdrowiejesz.
Kiedy Zachary usłyszał te słowa, w jego spojrzeniu zaszła minimalna zmiana.
Trojaczki poczuły jeszcze większe poczucie winy. Ze






