Charlotte urwała, po czym rzuciła szybko:
– Jedź do tej restauracji i dowiedz się, czy ten chłopak wciąż tam jest!
– Słucham? – Lupine była zaskoczona. – Ten zaopatrzeniowiec?
– Pospiesz się! – rozkazała nerwowo Charlotte.
– Już się robi. – Lupine wyszła, by wypełnić polecenie.
Ręce Charlotte drżały, gdy mocniej zacisnęła je na filiżance. Z opóźnieniem uświadomiła sobie, że opis wyglądu i charakt






