Było dziesięć minut przed dziesiątą, gdy Charlotte dotarła do hotelu Storm. Wtedy zadzwonił jej telefon.
Spojrzała na identyfikator dzwoniącego i zadrżała. Gdyby to naprawdę był jej mąż, Zachary, byłaby wniebowzięta. Niestety...
Mimo targających nią sprzecznych uczuć, zdecydowała się odebrać. – Halo!
– Jesteś już?
To był znajomy głos, ale nie należał do tej samej osoby.
Charlotte odpowiedziała chł






