– Mamy kłopoty? – Lucakos był przerażony. – Czy popełniliśmy jakiś błąd? Czy kogoś obraziłem? – Lucakos zaczął tu zawierać znajomości: z młodymi wojownikami albo dziećmi omeg. Podobało mu się tutaj.
Zaprzyjaźnił się nawet z ludźmi spoza posiadłości, odkąd pozwolono im wychodzić i zwiedzać miasto. Wszyscy wojownicy byli dla nich mili i znali ich jako rodzinę Lucianisa.
Bał się jednak, że może był z






